Po raz kolejny udaliśmy się do inwestycji stawianej przez mniejszego dewelopera. Dynamic Development na swojej stronie internetowej chwali się, że w swojej 18-letniej historii sprzedał tylko około 500 lokali mieszkaniowych i 150 usługowych. Dom HYGGE znajduje się w sercu sieleckiej części warszawskiego Mokotowa przy ulicy Bobrowieckiej 1B.

Cała inwestycja składa się z jednego budynku, który posiada 7 kondygnacji naziemnych wraz
z parterem oraz 2 kondygnacje podziemne.

Następne:  

Oddanie inwestycji do użytku: III kw. 2020 roku
Liczba mieszkań: 51
Liczba kondygnacji naziemnych: 7 wraz z parterem
Mieszkanie, w którym mieliśmy okazję przebywać:
Metraż: 87,38m2
Liczba pokoi: 3
Cena za metr: 13 990 zł/m2
Cena za miejsce garażowe: 45 000zł

Następne:  

Opis techniczny całego budynku dostępny jest w zakładce „plik do pobrania” po lewej stronie.

Obsługę deweloperską oceniamy pozytywnie. Biuro sprzedaży znajduję się tuż obok wejścia
do budynku. Będąca na miejscu pracownica dewelopera oprowadziła nas po całej inwestycji i
fachowo potrafiła odpowiedzieć na wszystkie nasze pytania, nawet te dotyczące aspektu
technicznego mieszkania, w którym mieliśmy okazję przebywać. Doceniamy to, ponieważ
coraz częściej spotykamy się z rażącą niekompetencją pracowników biura sprzedaży podczas
ocen innych inwestycji.

Nieco słabiej wygląda kwestia przekazanych nam materiałów dotyczących inwestycji. Na
miejscu otrzymaliśmy jedynie rzut mieszkania wraz z ceną za metr, całość oraz miejsca
garażowe. Na naszą prośbę, pani z biura sprzedaży wysłała nam od razu opis techniczny całego budynku

Następne:  

Lokalizacja:
Zacznijmy od tego, że inwestycja leży w miejscu ściśle skomunikowanym z resztą stolicy. Z
tej części Mokotowa bez problemu można szybko dojechać autem, taksówką lub autobusem
do dowolnej części miasta. Natomiast Dom HYGGE znajduje się nieco na uboczu głównych
dróg tego rejonu co powoduje, że w naszym mieszkaniu będziemy mieć obiecaną przez
dewelopera ciszę i spokój.

Tuż koło budynku znajduje się m.in. przychodnia medyczna i kilka sklepów. Znajdują się tam także obiekty sportowe oraz dwie szkoły średnie (prywatna i państwowa).
Nie potrafimy dokonać jednoznacznej oceny lokalizacji tej inwestycji. Z jednej strony, wiele
osób na pewno marzy o tym, żeby zamieszkać tak blisko centrum w lewobrzeżnej części
Warszawy. Z drugiej, mamy wątpliwości, czy ta część Sielc pasuje do luksusowych
inwestycji.

źródło: materiały własne

Architektura i urbanistyka:
W naszej ocenie, jedna ze słabszych części tej inwestycji. Jak na kameralny budynek w
dogodnej lokalizacji z zewnątrz wygląda to po prostu za ubogo. Tak jak widzimy na zdjęciach
wykonanych przez nasz zespół i wizualizacjach dewelopera budynek to w zasadzie jedna
bryła z dominacją bieli. Przeszklone balkony z kolumnami nie dają tu lepszego wrażenia –
całość wygląda tak jak typowa „taniocha” budowana na Białołęce, czy dalekim Gocławiu, a
przecież mówimy o niewielkim budynku z kilkudziesięcioma mieszkaniami w środku z
cenami rzędu prawie 14 tys. Zł/m2. Zabrakło nam tutaj uszlachetnienia elewacji jakimś
szlachetniejszym kamieniem, ewentualnie ciekawszą kolorystyką. Całość szpeci jeszcze logo
dewelopera umieszczone na dachu budynku. Szkoda, bo Dynamic Development w swoim
portfolio może się pochwalić naprawdę przyzwoitym wykończeniem architektury zewnętrznej
swoich dzieł. Na parterze budynku będzie się znajdowało kilka lokali użytkowych m.in. prawdopodobnie sklep
spożywczy znanej sieciówki.

źródło: materiały własne

Jeśli chodzi o urbanistykę jest tu nieco lepiej. Budynek dzięki skromnemu wykończeniu nie
wyróżnia się za bardzo z otoczenia. Liczba kondygnacji wpasuje się w otoczenie, a
jednocześnie z mieszkań w południowej części Domu HYGGE mamy piękny widok na część
Mokotowa. Widoki te nieznacznie są popsute przez zabudowania biurowe i mieszkaniowe z
czasów epoki słusznie minionej. Natomiast w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji znajduje
się trochę zabudowań w nowym budownictwie.

Zewnętrzne części wspólne:
W tym podpunkcie dotyczącym oceny też nie jest najlepiej.Osiedle nie jest zbyt szczelnie ogrodzone.   Co
prawda na wizualizacji deweloper przedstawił jakąś zieleń, ławeczki ze stolikami (być może
do lokali usługowych) i stojaki na rowery, ale mieliśmy okazję zobaczyć otoczenie budynku
na żywo i nie wygląda to już tak różowo. Należy też pamiętać, że do tych terenów dostęp
będą miały osoby z zewnątrz. Generalnie widać, że inwestor „wycisnął” z tej działki
budowlanej co się dało i uznał, że mieszkańcy będą korzystać z atrakcji ogólnodostępnych dla
wszystkich w tej części Mokotowa.

źródło: materiały własne

Wewnętrzne części wspólne:
Najlepsze wrażenie zrobiło na nas wejście do budynku. Szczególnie spodobały nam się
skrzynki pocztowe, które pomalowane zostały na ciemny kolor i wbudowane zostały w
ścianę. Poza tym w holu przed windą znajduję się duże lustro.
Wewnętrzne części wspólne zostały wykonane właściwie. Elementy z różnych materiałów
dają poczucie, że inwestycja, w której przebywaliśmy jest faktycznie klasy premium. Co
prawda na klatkach schodowych jest trochę ubogo (ładna płytka na schodach plus zwykłe
białe tynki), ale na piętrach użyto sporej ilości tworzywa drewnopodobnego. Całość wygląda
estetycznie.

źródło: materiały własne

Jeśli chodzi o garaże, to również nie mieliśmy większych uwag. Miejsca postojowe są
przestronne i nawet niedoświadczony kierowca nie będzie miał problemu z manewrowaniem i
zaparkowaniem pojazdu. Co więcej, na parkingu podziemnym znajdują się stojaki do rowerów oraz komórki lokatorskie.

źródło: materiały własne

Mieszkanie, w którym mieliśmy okazję przebywać:
Od razu spodobał nam się rozkład mieszkania, którego okna wychodziły na południe. Cały
lokal jest doskonale naświetlony dzięki przestronnym oknom i drzwiom balkonowym. W
mieszkaniu zobaczyliśmy wyjątkowo piękny okazały widok na Stegny z ona balkonowego.
Dzięki temu, że lokal posiada tylko 3 pokoje są one bardzo przestronne i nie będzie
większego problemu w ich umeblowaniu. Minusem są tylko niewielkie dwie łazienki, ale to
niestety standard w nowym budownictwie.

źródło: materiały własne

Wykonanie mieszkania od strony technicznej zrobiło na nas dobre wrażenie. Podłogi zostały
zrobione bez zarzutu. Tynki nie wymagają nałożenia gładzi. Nie widać charakterystycznych
dla nowych budynków większych pęknięć na ścianach, czy suficie. Przy zamontowaniu
okien, grzejników czy instalacji elektrycznych nie dopatrzyliśmy się niedoróbek w postaci
niewłaściwego dopasowania elementów. Okna i drzwi balkonowe są bardzo wysokiej jakości.

źródło: materiały własne

 

Jedyne widoczne wady lokalu mieszkaniowego dostrzegliśmy na balkonie. Mimo, że był
wykonany w sposób bardzo elegancki posiadał pewne minusy. Między płytkami pojawiły się
już ubytki w fugach, na płytkach znajdowały się zabrudzenia powstałe z kapiącej farby i
jakiejś oleistej substancji. Najpoważniejszy mankament dostrzegliśmy jednak na balkonowej
barierce. Na jej fragmentach pojawiły się już ślady rdzy. To bardzo źle zwiastuje na
przyszłość. Oznacza to, że metalowe fragmenty na zewnątrz budynku dość szybko mogą
zacząć korodować. Może to później wpłynąć nieciekawie na całą elewację Domu HYGGE,
kiedy woda z rdzą zacznie spływać po budynku.

źródło: materiały własne

Nasza subiektywna opinia w wyodrębnionych przez nas kategoriach kształtuje się
następująco:
Architektura i urbanistyka: 41% – średnia
Mała architektura: 50% – średnia
Wewnętrzne części wspólne: 75% – dobra
Ocena mieszkania, w którym mieliśmy okazję przebywać:
Ściany i sufity – 85% bardzo dobra
Szlichty podłogowe: 81% bardzo dobra
ogólna ocena – 70% – dobra
Podsumowanie:
Podsumowując, Dom HYGGE zasługuje na otrzymanie solidnej „czwórki z plusem”. W
kategorii jakość – cena – lokalizacja możemy śmiało polecić rozważenie zakupu lokalu w tej
inwestycji. Niewielkie wady, o których obficie się rozpisaliśmy nie powinny nam przesłonić
solidnego wykonania wnętrza i mieszkań. Na klatkach schodowych i w lokalach nie
brakowało bardziej ekskluzywnych materiałów wykończeniowych. Gdyby nie ta architektura
i brak użytkowych, zewnętrznych części wspólnych śmiało moglibyśmy pokusić się o
wystawienie oceny bardzo dobrej.