Ekspert o rządowej pomocy dla kredytobiorców: „Zapłacimy wszyscy”

Ekspert o rządowej pomocy dla kredytobiorców
Marek Zuber. Źródło: Facebook

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił plany rządowej pomocy dla kredytobiorców. Projekt składa się z czterech punktów, które mają ulżyć Polakom – zwłaszcza tym najuboższym – w spłacaniu kredytów hipotecznych. O komentarz do pomysłu premiera poprosiliśmy znanego ekonomistę i wykładowcę, Marka Zubera. – Jestem bardzo sceptyczny wobec planów rządu. Musimy poczekać na konkretny projekt (…). Obawiam się jednak, że za realizacje takich pomysłów zapłacą wszyscy klienci banków czyli my wszyscy – powiedział nam ekspert.

Na początku kwietnia zdecydowała o siódmej z rzędu podwyżce stóp procentowych. Główna stawka oprocentowania w NBP wynosi teraz 4,5 proc. Wzrosła aż o 1 pkt proc. Stopy nie były tak wysokie od 2012 roku. Efektem tych działań był dalszy wzrost rat kredytów. Rata przeciętnego kredytobiorcy wzrosła aż o ponad 50 proc. w stosunku do tego, co musiał spłacać na początku pandemii.

Problemy kredytobiorców stały się ostatnio jednym z najgłośniejszych tematów w mediach. Setkom tysięcy Polaków grozi niewypłacalność. Wielu analityków spodziewało się reakcji rządu w tej sprawie. Faktycznie, w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki zaprezentował projekt, który ma pomóc obciążonym hipoteką osobom. Plan pomocy dla kredytobiorców składa się z 4 punktów:

  1. Trzy miesiące „wakacji kredytowych” w 2022 i 2023 r., z których może skorzystać każdy kredytobiorca.
  2. Nawet 2 tys. zł dopłaty miesięcznie na okres 3 lat dla kredytobiorców, którzy nie są w stanie spłacać rat kredytów. Dodajmy, że mowa tu o najbardziej potrzebujących kredytobiorcach.
  3. Ma powstać nowy fundusz wsparcia dla kredytobiorców, na który środki wyłożą banki. Szef rządu zaznaczył, że będą one musiały ponieść koszty, gdyż mają na to środki, korzystając m.in. z wysokich stóp procentowych.
  4. Likwidacja WIBOR-u od stycznia 2023 roku. W jego miejsce ma pojawić się nowy wskaźnik. Zdaniem rządzących, spowoduje to spadek wysokości rat kredytobiorców w sumie o ok. 1 mld zł.

Marek Zuber o polskiej gospodarce w czasach pandemii i wojny:

Marek Zuber - Gospodarka i rynek nieruchomości a wojna w Ukrainie [wywiad]

Ekspert o rządowej pomocy dla kredytobiorców. Marek Zuber w rozmowie z „Oceniamy Deweloperów”

Mateusz Balcerek: Co Pan uważa o rządowym planie pomocy kredytobiorcom?

Marek Zuber: Musimy zobaczyć jakby wyglądały konkrety. Zapowiedzi rządu mają to do siebie, że politycy mówią jedno, a ostatecznie wychodzi drugie. Tak było na przykład z Polskim Ładem.

Jeśli chodzi o część pomocową – przypominam, że fundusz wsparcia kredytobiorców już istnieje, więc nie wiem jakby stworzenie czegoś podobnego miałoby wyglądać w praktyce. Musimy poczekać na więcej szczegółów. Wakacje kredytowe to faktycznie coś nowego. Zysk kredytobiorcy polega na tym, że nie będzie musiał płacić odsetek od tych „wakacji”. Pytanie kto to ma zapłacić? Jeśli zostanie to przerzucone na banki to banki przeniosą straty na innych klientów. Jestem o tym przekonany. Jeśli budżet pokryłby te starty zysków banków to zapłacą za to wszyscy obywatele.

Premier też zapowiedział zmiany w WIBOR. To, co powiedział Morawiecki to nie jest nic nowego. Komisja Europejska od kilku lat narzuca zmiany w systemie liczenia średnich stawek kosztu pieniądza na rynku. Kwintesencją tych zmian jest rewolucja, która dokonała się w styczniu tego roku. W miejsce WIBORu w Europie wprowadzono pięć bardziej realnych stawek, które są kontrolowane najczęściej przez banki centralne. Na zachodzie naszego kontynentu to już się dzieje i faktycznie te stawki są urealnione i lepiej kontrolowane. Diabeł tkwi w szczegółach. Wprowadzenie takiego systemu nie sprawi, że raty kredytów bardzo mocno spadną, jak twierdzi Morawiecki.

Wyobraźmy sobie, że rząd wprowadzimy te pomysły w życie, ale stopy procentowe będą rosnąć. Co dalej?

Tutaj mamy dwa poważne problemy. Po pierwsze nie wiemy co będzie z inflacją. Po drugie, nieprzewidywalność działań Rady Polityki Pieniężnej. Prezes NBP wprost powiedział, że ich celem jest zaskakiwanie rynku. Wielką niewiadomą jest to, do jakiego poziomu te stopy dojdą.

Osobiście uważam, że one mogą wzrosnąć maksymalnie o 1 lub 1,5 punktu bazowego. Potem dojdziemy do poziomu niebezpiecznego dla polskiej gospodarki. Niestety, do końca roku raty kredytów ze zmiennym oprocentowaniem będą rosły i będą bardzo odczuwalne przez kredytobiorców.

To najprościej. Co rząd powinien zrobić teraz, żeby w najprostszy i najskuteczniejszy sposób pomóc kredytobiorcom?

Ja uważam, że kredytobiorcom teraz trzeba pomagać. Przede wszystkim takie doraźne działanie, które ja bym proponował to zwiększenie wsparcia w ramach już istniejącego Funduszu Wsparcia Kredytobiorcom. Rząd mógłby po prostu poluzować warunki pomocy dla kolejnych grup kredytobiorców i zwiększyć wypłacane kwoty. Zamiast tego mamy tworzenie kolejnego funduszu – ja w tym nie widzę głębszego sensu poza PRem.

Jeśli chodzi o kolejne, bardziej radykalne kroki to musimy poczekać. Jest za dużo niewiadomych. Nie wiemy co będzie z inflacją i stopami procentowymi bo działań Rady Polityki Pieniężnej nie da się przewidzieć. Do tego dochodzi gwałtowny spadek złotówki w związku z zakręceniem nam przez Rosjan kurków z gazem. To wszystko powoduje, że nie możemy teraz mówić o jakiś konkretnych rozwiązaniach bo przyszłość jest bardzo niepewna.

ZOBACZ TEŻ: MAREK ZUBER – WIECZNIE NIE BĘDZIE TANICH KREDYTÓW [KLIKNIJ TUTAJ]

Ekspert o rządowej pomocy dla kredytobiorców. Co sądzisz o rządowym pomyśle? Podziel się swoją opinią w sekcji komentarzy pod tekstem.

Redakcja Oceniamy Deweloperów nie ponosi odpowiedzialności za komentarze napisane przez czytelników portalu.