Liberałowie chcą regulacji rynku nieruchomości? Zaskakujący wpis posłanki

Liberałowie chcą regulacji rynku nieruchomości?
Liberałowie chcą regulacji rynku nieruchomości? Źródło: Pixabay.com/nattanan23

Coraz więcej mówi się o regulacji rynku nieruchomości w Polsce. Głos poparcia dla rozwiązań, które miałyby utrudnić wielkim funduszom i zamożnym obywatelom spekulacyjnego wykupu mieszkań nadszedł z niespodziewanej strony. – Pytanie, czy podobnie do Berlina nie powinno być potem ograniczeń, co do cen najmu – napisała na Twitterze posłanka Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer.

Pytanie, czy podobnie do Berlina nie powinno być potem ograniczeń, co do cen najmu. Tak, żeby nie stały się tylko mieszkaniami na wynajem krótkoterminowy. Z tym nie jest w stanie konkurować średni polski najemca – stwierdziła w mediach społecznościowych Lubnauer.

regulacji rynku nieruchomości
Liberałowie chcą regulacji rynku nieruchomości? Źródło: Twitter

ZOBACZ TEŻ: PODATEK KATASTRALNY CZY PODATEK OD PUSTOSTANÓW? WICEMINISTER ZDRADZA SZCZEGÓŁY [KLIKNIJ TUTAJ]

Liberałowie chcą regulacji rynku nieruchomości? Fala komentarzy

Wpis prominentnej polityczki PO podchwyciła dziennikarka serwisu Bizblog. Agata Kołodziej napisała felieton w dużej mierze poświęcony wypowiedzi przewodniczącej Nowoczesnej. – Wygląda, jakby najbardziej liberalna partia polityczna Nowoczesna właśnie przybiła sobie piątkę z Adrianem Zandbergiem. Jedna z czołowych polityczek Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer pyta, czy nie czas pójść w Polsce drogą Berlina i wprowadzić ograniczenia w cenach najmu mieszkań. Wolny rynek? A co to jest? Płaczę – stwierdziła Kołodziej we wstępie tekstu.

 – Pamiętam jak Ryszard Petru, wówczas jeszcze lider Nowoczesnej, w 2015 r. krytykował podatek katastralny, czego chciała wówczas Zjednoczona Lewica. Petru powiedział wówczas, że o katastrze nie można myśleć w Polsce jeszcze przez najbliższe cztery lata – przypomniała Kołodziej w swoim artykule.

W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy chwalących postawę posłanki KO. Wiele obserwatorów dziwie się jednak, że propozycja regulacji wyszła akurat z partii, która jeszcze w 2015 roku deklarowała, że będzie stać na straży wolnorynkowych swobód.

Dziennikarzom Oceniamy Deweloperów udało się zebrać opinie osób pracujących w branży nieruchomości. Wyrażają oni zdziwienie, że taki pomysł wyszedł od posłanki, która reprezentuje „liberalne skrzydło” polskiego parlamentu. – Z takimi opiniami ta pani powinna być w PiS. Ona szła do wyborów w partii, która zarzekała się, że będzie bronić przedsiębiorców, a tu takie coś – powiedział redakcji „OD” biznesmen zajmujący się świadczeniem usług na rynku mieszkaniowym. Nasz rozmówca prosił o zachowanie anonimowości.

ZOBACZ TEŻ: PODATEK KATASTRALNY? NASZ ROZMÓWCA OBURZONY. WYTYKA URZĘDNIKOM NIEKOMPETENCJĘ [KLIKNIJ TUTAJ]

Regulacje po Niemiecku. Co się stało w Berlinie?

Przypomnijmy, że we wrześniu 2021 roku w Berlinie miało miejsce przełomowe referendum, które było prawdziwą rewolucją. Ponad połowa mieszkańców stolicy Niemiec wypowiedziała się za wywłaszczeniem wielkich koncernów, które hurtowo wykupywały mieszkania. Wielkie firmy będą musiały najprawdopodobniej odsprzedać swoje nieruchomości miastu po cenach rynkowych. Zdaniem Berlińczyków – to właśnie gigantyczne fundusze odpowiadały za niespotykane wzrosty cen najmu lokali mieszkalnych.

Warto dodać, że wprowadzenie regulacji na rynku nieruchomości rozważają też inne miasta i kraje. Amsterdam zamierza zabronić inwestycyjnego zakupu mieszkania blisko centrum miasta poniżej pewnej kwoty. Podobne pomysły pojawiły się też m.in. w innych holenderskich miastach i w Kanadzie. Wpis Lubnauer jest dowodem na to, że coraz więcej polskich polityków (nie tylko z obozu rządzącego i lewej strony), otwarcie myśli o wprowadzeniu restrykcji na polskim rynku. Jest niemal pewne, że w 2022 roku w parlamencie pojawią się konkretne projekty ustawy, która będzie miała na celu ograniczenie spekulacyjnego zakupu mieszkań w naszym kraju.

ZOBACZ TEŻ: REGULACJE RYNKU NIERUCHOMOŚCI ZA GRANICĄ. TAK TO WYGLĄDA W HOLANDII [KLIKNIJ TUTAJ]

Popierasz propozycję Katarzyny Lubnauer? Podziel się swoją opinią w komentarzu pod tekstem.

Redakcja Oceniamy Deweloperów nie ponosi odpowiedzialności za komentarze napisane przez czytelników portalu.