Nowy podatek od najmu? Eksperci krytykują pomysł

nowy podatek
źródło: Flickr

Portal Interia Biznes poinformował o pojawieniu się przecieków związanych z możliwością opodatkowania najmu mieszkań. Jest to związane z trudną sytuacją mieszkaniową Polaków. Politycy mają rozważać wprowadzenie takiego rozwiązania w związku ze zbliżającą się kampanią wyborczą. Eksperci jednak krytykują ten pomysł. Wskazują też co trzeba zrobić, żeby szybko uwolnić podaż mieszkań, które stoją puste.

Sytuacja na polskim rynku mieszkaniowym jest bardzo trudna. Polaków nie stać na mieszkania, których ceny są rekordowe, a wzięcie kredytu hipotecznego jest nieopłacalne lub wręcz niemożliwe. Dlatego coraz częściej nasi rodacy decydują się na najem, ale tu też jest problem. Z powodu wojny w Ukrainie i napływu uchodźców wolne mieszkania zaczęły znikać z rynku, a ceny pozostałych rosną w zastraszającym tempie.

Serwis powołuje się na ustalenia Dziennika Gazety Prawnej. DGP podał, że resort wicepremiera Sasina pracuje nad przygotowaniem trzech rodzajów danin, między innymi byłyby nimi obłożone podmioty kupujące dużą liczbę mieszkań na wynajem. W ostatnim czasie na polski rynek zaczęły wchodzić zagraniczne fundusze kupując mieszkania na wynajem. Mają na razie niewielki udział w rynku, który w Polsce dopiero powstaje.

ZOBACZ TEŻ: JAN DZIEKOŃSKI O NOWEJ USTAWIE DEWELOPERSKIEJ „JEST KILKA PLUSÓW” [KLIKNIJ TUTAJ]

Nowy podatek od najmu? Co zrobić, żeby zwiększyć podaż mieszkań?

– Nie ma na razie oficjalnego potwierdzenia jak byłyby skonstruowane nowe podatki na rynku mieszkaniowym. Z doniesień prasowych wynika, że jest mowa o trzech typach podatków, w tym opodatkowaniu funduszy inwestujących w najem. Najpewniej przełożą się na wzrost czynszów, które rosną i dziś są bardzo wysokie. W obecnej sytuacji na rynku, gdzie najemca jest postawiony pod ścianą, dodatkowy podatek będzie przerzucony na niego. Fundusz będzie chciał zrealizować założoną stopę zwrotu, którą obiecał inwestorom. W efekcie, wyższego podatku nie zapłacą fundusze, ale najemcy – mówi cytowany przez Interia Biznes Jan Dziekoński, niezależny doradca biznesowy, analityk rynku mieszkaniowego. 

– Regulacje rynku najmu są wprowadzane między innymi w Szkocji, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, a Holandia i Francja się do tego przymierzają. Zmierzają w takim kierunku, żeby posiadanie większej liczby mieszkań się coraz mniej opłacało. Sądzę, że ten trend zawita również do Polski. Problem mieszkań będzie jednym z głównych w kampanii wyborczej i rząd będzie chciał pokazać, że coś robi. Prawdopodobne wydaje się więc wprowadzenie opodatkowania w przypadku posiadaczy dużej liczby mieszkań, np. powyżej 5 mieszkań. Mówi się także o wprowadzeniu maksymalnych stawek czynszu, czyli ustaleniu tzw. lustra czynszowego. Tymczasem sytuację na rynku najmu poprawiłaby liberalizacja ustawy o ochronie lokatorów- uważa Tomasz Narkun, inwestor i analityk rynku nieruchomości.

Jak dodaje ta ustawa często chroni nieuczciwe osoby, a uderza w tych którzy chcą wynajmować i szukają mieszkań albo muszą za nie przepłacać.

– Znam sporo osób, które mają pieniądze zaparkowane w mieszkaniach, które stoją puste. Nie chcą ich wynajmować dopóki nie zmieni się ustawa. Nie chcą chodzić po sądach i komornikach w sytuacji, gdy najemca przestanie im płacić czynsz, ale nie będzie się chciał wyprowadzić. Jeśli ustawa zostałaby zmieniona, to myślę, że kilkadziesiąt  tysięcy mieszkań trafi na rynek, a wzrost podaży zahamuje wzrost cen. To można szybko zrobić i uwolnić dużą część podaży mieszkań na wynajem – dodaje Tomasz Narkun.

Jeśli przecieki z rządu się potwierdzą to oznacza, że bardziej prawdopodobny jest jednak inny wariant – opodatkowania dużych najemców.

ZOBACZ TEŻ: EKSPERT O POMOCY DLA KREDYTOBIORCÓW [KLIKNIJ TUTAJ]

Redakcja Oceniamy Deweloperów nie ponosi odpowiedzialności za komentarze napisane przez czytelników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *