Polacy nie zwalniają tempa, jeśli chodzi o zakup nieruchomości za granicą. Hiszpania pozostaje jednym z najchętniej wybieranych kierunków inwestycyjnych, a dane za ostatnie miesiące potwierdzają utrzymującą się popularność tamtejszego rynku nieruchomości wśród rodzimych nabywców.
Hiszpański rynek w liczbach
Według najnowszych danych hiszpańskiego Ministerstwa Rozwoju, Polacy systematycznie zwiększają swoją obecność na iberyjskim rynku nieruchomości. W pierwszym półroczu bieżącego roku obywatele naszego kraju kupili w Hiszpanii ponad 1,2 tys. mieszkań i domów, co stanowi wzrost o niemal 15 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.
Eksperci rynku nieruchomości wskazują na kilka kluczowych czynników, które sprawiają, że Hiszpania pozostaje atrakcyjną destynacją dla polskich inwestorów. Przede wszystkim stabilność gospodarki, przejrzysty system prawny oraz relatywnie proste procedury zakupowe. Dodatkowym atutem są konkurencyjne ceny nieruchomości w porównaniu z innymi krajami Europy Zachodniej.
Katarzyna Kuniewicz z firmy doradczej Estate Spain podkreśla, że polscy klienci najczęściej poszukują mieszkań w nadmorskich kurortach. – Costa del Sol, Costa Blanca i Wyspy Kanaryjskie to absolutni liderzy zainteresowania. Polacy kupują tam zarówno dla celów inwestycyjnych, jak i jako drugie domy na wakacje – tłumaczy ekspertka.
Trendy geograficzne i cenowe
Analiza transakcji przeprowadzonych przez Polaków w Hiszpanii pokazuje wyraźne preferencje geograficzne. Region Walencji przyciąga największą liczbę rodzimych nabywców – to tam sfinalizowano prawie 40 proc. wszystkich transakcji. Na drugim miejscu plasuje się Andaluzja z 28 proc. udziałem, a podium zamyka Katalonia z wynikiem 18 proc.
Średnia wartość nieruchomości kupowanej przez Polaków w Hiszpanii wynosi obecnie około 180 tys. euro. To o 8 proc. więcej niż rok temu, co odzwierciedla ogólną tendencję wzrostową na hiszpańskim rynku. Warto jednak zauważyć, że ceny nadal pozostają konkurencyjne w stosunku do innych europejskich destynacji turystycznych.
Szczególnie dynamicznie rozwijają się transakcje dotyczące apartamentów w kompleksach z basenem i dostępem do plaży. Tego typu nieruchomości stanowią obecnie ponad 60 proc. wszystkich zakupów dokonywanych przez obywateli Polski. Deweloperzy coraz częściej oferują także pakiety usług obejmujące zarządzanie najmem w okresie nieobecności właścicieli.
Procedury i aspekty prawne
Proces zakupu nieruchomości w Hiszpanii przez obywateli spoza Unii Europejskiej – choć Polska jest jej członkiem – wymaga spełnienia określonych formalności. Kluczowa jest rejestracja w hiszpańskim systemie podatkowym i uzyskanie numeru NIE (Número de Identificación de Extranjero).
Miguel Rodriguez, notariusz z Málagi współpracujący z polskimi klientami, zwraca uwagę na rosnącą świadomość prawną naszych rodaków. – Polscy nabywcy przygotowują się do transakcji bardzo starannie. Coraz częściej korzystają z usług lokalnych prawników już na etapie poszukiwania nieruchomości, a nie dopiero przy finalizacji umowy – zauważa.
Zgodnie z hiszpańskim prawem, cudzoziemcy mogą nabywać nieruchomości w Hiszpanii na takich samych zasadach jak obywatele tego kraju. Jedynym ograniczeniem są tereny przygraniczne i obszary o szczególnym znaczeniu strategicznym, ale w praktyce nie dotyczą one popularnych wśród turystów regionów.
Bank centralny Hiszpanii odnotowuje systematyczny wzrost transferów walutowych z Polski związanych z transakcjami na rynku nieruchomości. Tylko w ostatnim kwartale wartość takich przelewów zwiększyła się o 22 proc. w ujęciu rocznym.
Perspektywy inwestycyjne
Analitycy prognozują dalszy wzrost zainteresowania hiszpańskim rynkiem nieruchomości wśród polskich nabywców. Kluczowe znaczenie ma tutaj rosnąca popularność modelu „workation” – pracy zdalnej z atrakcyjnych turystycznie miejsc.
Pandemia COVID-19 w paradoksalny sposób wzmocniła zainteresowanie zakupem nieruchomości za granicą. Wielu Polaków, zmuszonych do pracy zdalnej, odkryło możliwości łączenia obowiązków zawodowych z życiem w cieplejszym klimacie. Hiszpańska giełda nieruchomości odnotowała rekordową liczbę zapytań od cudzoziemców właśnie w okresie największych ograniczeń podróżowania.
Tomasz Wielądek, ekonomista British Banku, wskazuje na dodatkowy czynnik napędzający popyt. – Polacy traktują zakup nieruchomości w Hiszpanii jako zabezpieczenie przed inflacją. To forma dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, tym bardziej atrakcyjna, że może też służyć celom rekreacyjnym – wyjaśnia.
Istotnym elementem są także zmiany w hiszpańskim prawodawstwie dotyczącym tzw. „złotych wiz”. Program residencji inwestorskiej, choć nie obejmuje bezpośrednio obywateli UE, wpłynął na ogólne ożywienie rynku i poprawę infrastruktury prawnej obsługującej zagraniczne inwestycje.
Wyzwania i ryzyka
Mimo optymistycznych prognoz, eksperci przestrzegają przed pewnymi zagrożeniami. Rosnące ceny energii i materiałów budowlanych przekładają się na wyższe koszty utrzymania nieruchomości. Dodatkowo, niektóre regiony Hiszpanii wprowadzają ograniczenia dotyczące najmu krótkoterminowego, co może wpłynąć na rentowność inwestycji.
Problem stanowią także fluktuacje kursowe. Choć oba kraje używają euro, różnice w sile nabywczej i zmiany w polskiej gospodarce mogą wpływać na atrakcyjność inwestycji. Ostatnie miesiące przyniosły pewne osłabienie złotego, co de facto zwiększyło koszt zakupu nieruchomości dla polskich nabywców.
Rosnąca konkurencja ze strony innych narodowości również staje się zauważalna. Niemcy, Holendrzy i Skandynawowie intensyfikują swoje inwestycje w hiszpańskie nieruchomości, co może prowadzić do dalszego wzrostu cen w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach.
Hiszpańskie władze lokalne w niektórych regionach sygnalizują potrzebę wprowadzenia regulacji mających na celu ochronę lokalnego rynku mieszkaniowego przed nadmierną presją ze strony zagranicznych inwestorów. Choć konkretne przepisy nie zostały jeszcze uchwalone, ich pojawienie się mogłoby wpłynąć na przyszłe inwestycje.
Przyszłość rynku
Prognozy na najbliż