Polscy kredytobiorcy wrócili na rynek mieszkaniowy z dużo większym apetytem niż w poprzednich miesiącach. Najnowsze dane Biura Informacji Kredytowej pokazują wyraźny wzrost zainteresowania finansowaniem nieruchomości – w październiku banki udzieliły aż o 67 proc. więcej kredytów mieszkaniowych niż rok wcześniej.
Dramatyczny wzrost popytu na kredyty
Październikowe statystyki BIK-u malują obraz rynku, który odzyskuje dynamikę po trudnym okresie wysokich stóp procentowych. Banki wypłaciły kredyty o łącznej wartości 5,6 mld zł, co stanowi nie tylko znaczący skok względem października 2023 roku, ale również 8-procentowy wzrost w porównaniu do września bieżącego roku.
Liczba udzielonych kredytów również imponuje – w skali miesiąca banki zaakceptowały 22,6 tys. wniosków, co oznacza wzrost o niemal 60 proc. rok do roku. To sygnał, że Polacy nie tylko częściej aplikują o finansowanie mieszkań, ale również częściej otrzymują pozytywne decyzje kredytowe.
Średnia wartość pojedynczego kredytu mieszkaniowego wyniosła w październiku około 247 tys. zł, co wskazuje na stabilizację kwot pożyczanych mimo rosnącego zainteresowania.
Cały rok w trendzie wzrostowym
Optymizm na rynku kredytowym to nie jednorazowy wyskok, lecz konsekwentny trend utrzymujący się przez całe pierwsze dziesięć miesięcy 2024 roku. Od stycznia do października banki udzieliły Polakom kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 49,4 mld zł – to o 28,4 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.
Równie spektakularnie przedstawia się liczba udzielonych pożyczek. W ciągu dziesięciu miesięcy banki zaakceptowały 196,2 tys. wniosków, co oznacza wzrost o 25,6 proc. względem pierwszych dziesięciu miesięcy 2023 roku.
Dane NBP potwierdzają te tendencje – według najnowszych informacji z października wartość nowych kredytów mieszkaniowych dla gospodarstw domowych wyniosła 5,7 mld zł, co stanowi wzrost o 61,4 proc. w ujęciu rocznym.
Co napędza rynek mieszkaniowy?
Za ożywieniem na rynku kredytów mieszkaniowych stoją przede wszystkim zmiany w polityce monetarnej Narodowego Banku Polskiego. Po okresie agresywnych podwyżek stóp procentowych, które doprowadziły stopę referencyjną do 5,75 proc., Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje stabilny poziom oprocentowania od października 2023 roku.
Ta stabilizacja kosztów pieniądza przełożyła się na przewidywalność dla potencjalnych kredytobiorców. Choć stopy procentowe wciąż pozostają na historycznie wysokim poziomie w porównaniu do lat 2020-2022, brak dalszych podwyżek pozwolił rynkowi na dostosowanie się do nowej rzeczywistości.
Analitycy rynku nieruchomości zwracają uwagę na dodatkowy czynnik – rosnące ceny mieszkań, które paradoksalnie mogą stymulować popyt. Potencjalni nabywcy, obawiając się dalszego wzrostu cen, decydują się na zakup mimo wyższych kosztów kredytu.
Według danych GUS, ceny mieszkań w największych polskich miastach wzrosły w trzecim kwartale 2024 roku średnio o 12-15 proc. w ujęciu rocznym, co stanowi jeden z najwyższych wskaźników w Europie.
Zmiany w zachowaniach kredytobiorców
Eksperci branży finansowej obserwują także ewolucję strategii polskich gospodarstw domowych. W przeciwieństwie do lat poprzednich, kiedy kredytobiorcy często odkładali decyzje w oczekiwaniu na lepsze warunki, obecnie przeważa mentalność „teraz albo nigdy”.
Banki odnotowują również zmiany w profilach aplikujących. Coraz częściej o kredyty mieszkaniowe starają się osoby z wyższymi dochodami i większym wkładem własnym, co przekłada się na lepszą jakość portfela kredytowego instytucji finansowych.
Średni wkład własny w październiku wyniósł około 35 proc. wartości nieruchomości, co stanowi wzrost w porównaniu do 25-30 proc. charakterystycznych dla lat 2020-2021.
Perspektywy na przyszłość
Listopadowe dane wstępne sugerują kontynuację pozytywnego trendu, choć tempo wzrostu może się stabilizować na niższym poziomie. Analitycy przewidują, że zbliżające się święta Bożego Narodzenia oraz tradycyjne spowolnienie zimowe mogą wpłynąć na aktywność w grudniu.
Kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji będą decyzje RPP dotyczące stóp procentowych w 2025 roku. Większość ekonomistów prognozuje stabilizację obecnego poziomu do połowy przyszłego roku, z możliwymi obniżkami w drugiej połowie, pod warunkiem kontroli inflacyjnej.
Równocześnie na rynku pojawiają się sygnały, że banki mogą zacieśnić kryteria udzielania kredytów ze względu na rosnące portfele i potrzebę zachowania odpowiednich wskaźników bezpieczeństwa.
Październikowe wyniki pokazują, że polski rynek mieszkaniowy odzyskuje dynamikę mimo trudnych warunków makroekonomicznych. Pozostaje pytanie, czy obecne tempo wzrostu będzie możliwe do utrzymania w długiej perspektywie.