TOP 5 dziwnych pomysłów deweloperów

Różnią się praktycznie wszystkim, ale łączy je jedno – wzbudzają kontrowersję i zwykła ludzka ciekawość. Ekipa portalu Oceniamydewelow.pl przygotowała dla Was listę pięciu dziwnych koncepcji deweloperów na nowe osiedla/inwestycje mieszkaniowe. Niektóre pomysły są po prostu kuriozalne. Chcielibyście zakupić mieszkanie, w którejś z tych lokalizacji?

  1. Mikroapartamenty – w zasadzie powinno się napisać „mikrokawalerki”. To po prostu lokale mieszkaniowe liczące sobie poniżej ustawowego minimum 26m2. Coraz częściej pojawiają się na polskim rynku, a te najsłynniejsze znajdują się w Warszawie i Lublinie. Ostatnio „furorę” robi inwestycja Bliska Wola Tower od dewelopera J.W. Construction. Osiedle te od wewnątrz przypomina slumsy rodem z Hongkongu. Najmniejsze mieszkania w nim liczą sobie niecałe 18 metrów kwadratowych. Na osiedlu tym będą też apartamenty o normalnym metrażu. W inwestycji przewidziano też biura. Wielkość najmniejszych kawalerek i wygląd budowy wzbudza kontrowersje. Społecznicy i niektórzy eksperci sugerują, że jest to wprowadzanie w Polsce standardów mieszkaniowych w stylu „chowu klatkowego”.
Źródło: nasze miasto/ Maksym Boldashev
  1. Osiedle bez dzieci – Denerwują Was wrzaski i piski dzieci na podwórku Waszego osiedla, kiedy jesteście zmęczeni i chcielibyście odpocząć po pracy? Na Śląsku powstaje ekologiczna inwestycja przeznaczona wyłącznie dla bezdzietnych par i singli. Prawdziwą burzę w internecie wywołała informacja, że na osiedlu planowanym przez firmę Ekotektura inwestor zamierza nie dopuścić do zamieszkania tam rodzinom z dziećmi. Projekt zakłada budowę nieogrodzonego skupiska domków w skandynawskim stylu (bez ogrodzeń). Wszystkie lokale mają być tylko i wyłącznie na wynajem. W rozmowie z dziennikarzami pracownik dewelopera nie wskazał wprost, czy właściciel zamierza wprowadzić jawny zakaz przebywania dzieci na osiedlu. –Uważamy, że nie będzie to odpowiednie miejsce dla nich. Dzieci potrzebują odpowiedniej infrastruktury i przestrzeni… tutaj takowej nie będzie – powiedział w rozmowie z Money.pl Piotr Pyrtek, architekt Ekotektury.
  1. Wielki blok bez ani jednego miejsca parkingowego – Brzmi absurdalnie? Szczególnie w tej części miasta gdzie już jest problem z patoparkowaniem. Za pomysłem wybudowania na warszawskim Ursynowie 11-piętrowego bloku bez ani jednego miejsca parkingowego stoi deweloper Marvipol. Co ciekawe, projektowi już przyklasnęły stołeczne władze. – Uznaliśmy, że można dopuścić takie rozwiązanie właśnie na Ursynowie, zwłaszcza że planowana inwestycja znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie stacji Metra Natolin oraz kilku przystanków autobusowych – wyjaśnia Karolina Gałecka, rzeczniczka warszawskiego ratusza w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, która jako pierwsza napisała o sprawie. Cała sprawa jest o tyle kuriozalna, że zazwyczaj lokalne plany zagospodarowania przestrzennego wymagają od inwestora wybudowania pewnej ilości miejsc parkingowych. Nieoficjalnie mówi się, że projekt ma być „eksperymentem” mającym na celu zbadanie czy osoby, które tam zamieszkają faktycznie będą funkcjonowały bez 4 kółek. Z takiego eksperymentu najmniej zadowoleni są oczywiście lokalni mieszkańcy…

Źródło: google street view
  1. Pierwsze w Polsce katolickie osiedle – Takie rozwiązanie jest powszechne znane w ultra-konserwatywnych muzułmańskich krajach takich jak np. Arabia Saudyjska. Aby uniknąć nieporozumień na tle religijnym gościom zza granicy poleca się zamieszkać w osiedlach przeznaczonych dla ich poszczególnej mniejszości wyznaniowej. Może więc Was zaskoczyć, że osiedle tylko dla katolików powstaje w… katolickiej Polsce! W podwarszawskich Łomiankach powstaje właśnie osiedle domków jednorodzinnych przeznaczonych właśnie dla tego odłamu chrześcijan. „Osiedle dedykowane rodzinom, które łączą wspólne wartości i chęć budowania rodziny oraz jej otoczenia na trwałym fundamencie, jakim jest wiara w Boga” – taki opis znajduje się na facebookowej stronie Osiedla Przyjaźń w Łomiankach. Na terenie inwestycji znajdować się będzie kapliczka, a każdy budynek mieszkalny będzie miał swojego patrona.
źródło: Osiedla Przyjaźń Łomianki – Facebook
  1. Osiedla w szczerym polu – takie inwestycje są zmorą uwspółcześnionej Polski, chociaż sami mieszkający tam ludzie stoją w ich obronie. Mowa o osiedlach zlokalizowanych całkowicie na uboczu. Dobrym przykładem jest nieruchomość na granicy Świdnicy z Witoszowem Dolnym. Chociaż wygląda to przekomicznie, mieszkańcy cenią sobie tą lokalizacje za cisze i spokój.

Dlaczego więc widzimy problem w takiej zabudowie? Takie osiedla powstają coraz częściej na obrzeżach wspólnych miast, często przed podciągnięciem pod nie komunikacji publicznej. Oznacza to, że mieszkańcy są skazani na swoje samochody. Taka zabudowa prowadzi więc do zwiększenia korków, smogu i niezrównoważonego rozrastania się metropolii.

źródło: google maps

Zobacz też: Masz wodę gazowaną w domu? Tego o niej nie wiedziałeś [CZYTAJ TUTAJ]

Redakcja Oceniamy Deweloperów nie ponosi odpowiedzialności za komentarze napisane przez czytelników portalu.

5 1 głosować
Article Rating
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
trackback

[…] Każdy, kto interesuje się rynkiem nieruchomości na pewno o tym słyszał. Z powodu niedoboru działek budowlanych w miastach, deweloperzy coraz częściej decydują się stawiać osiedla pośrodku niczego np. między dwoma polami uprawnymi. Teoretycznie, nie ma w tym nic złego bo nabywcy takich nieruchomości doskonale zdają sobie sprawę z czym mają do czynienia. Jednak po pewnym czasie pojawiają się problemy. Takie osiedla małych domków psują krajobraz, pojawiają się problemy z dostarczeniem mediów i dochodzi też do konfliktów z okolicznymi rolnikami. Nie wspominając już o problemach komunikacyjnych. [WIĘCEJ O TYM PROBLEMIE PRZECZYTASZ TUTAJ]. […]

1
0
Podziel się swoimi myślami, zostaw komentarz.x
()
x