Załamanie na rynku materiałów budowlanych. Grozi nam paraliż

rynku materiałów budowlanych
Rynku materiałów budowlanych. Źródło: Pixabay.com/PIRO4D

To już nie są żarty. Wzrosty cen i braki na rynku materiałów budowlanych powodują realne konsekwencje. W sieci coraz częściej można trafić na oferty nieukończonych budynków. Coraz więcej firm i osób rezygnuje z realizacji projektów bo przerastają ich koszty. Dodatkowo brakuje rąk do pracy. A to dopiero początek problemów.

– Stal jest już droższa o ok. 200 proc. niż w styczniu 2020 roku przed pandemią. Do tego należy dołożyć wzrost średnich cen paliw o ok. 50-70 proc. i energii elektrycznej o ponad 250 proc. a także wyższe stopy procentowe, które wpływają na koszt rat leasingowych i kredytu – mówi cytowany przez portal Money.pl Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracowników Budowlanych.

ZOBACZ TEŻ: ZAŁAMANIE NA RYNKU MATERIAŁÓW BUDOWLANYCH. PROBLEM ZACZĄŁ SIĘ PRZED PANDEMIĄ [KLIKNIJ TUTAJ]

Problemy na rynku materiałów budowlanych. Wzrost cen i braki w hurtowniach

Z danych Grupy PSB Handel wynika, że najmocniej rosną ceny m.in. izolacji termicznych, które podrożały średnio o 64 proc. Z kolei płyty OSB zanotowały wzrost o 51 proc. Ceny suchej zabudowy wzrosły o 45 proc., dachy, rynny o 37 proc., a ściany i kominy o 34 proc. Podrożała również stal, która jest praktycznie niedostępna, a bez niej z kolei nie można zrealizować żadnej budowy – czytamy na portalu Money.pl.

„Część ludzi przerosły koszty budowy i rezygnują z kontynuowania inwestycji. Sporo inwestorów przekłada też budowę domów na późniejszy okres. Ceny wykonawstwa i materiałów okazują się za wysokie i przekraczające budżet” – napisał na Twitterze Tomasz Narkun, ekspert rynku nieruchomości.

Bieżąca sytuacja na rynku materiałów budowlanych to realny problem także dla strategicznych, państwowych inwestycji. – Bardzo groźny wzrost cen w budownictwie to nie tylko puste slogany, którymi epatujemy w mediach. To naprawdę realny problem: kilka MŚP działających w woj. opolskim wstrzymało prace dla GDDKiA, bo nie są w stanie poradzić sobie z rosnącymi kosztami – ostrzegł Damian Kazimierczak.

ZOBACZ TEŻ: CO NALEŻY ZROBIĆ, ŻEBY NIERUCHOMOŚCI BYŁY TAŃSZE? EKONOMISTA ODPOWIADA [KLIKNIJ TUTAJ]

Redakcja Oceniamy Deweloperów nie ponosi odpowiedzialności za komentarze napisane przez czytelników portalu.