Niemal 7 milionów złotych za jedną rzeźbę – brzmi absurdalnie? A jednak deweloper NOHO Investment bez wahania wydał taką sumę na dzieło Igora Mitoraja. „Tindaro”, bo o nim mowa, to nie tylko rekord cenowy na polskim rynku sztuki, ale też wyraźny sygnał: firmy nieruchomościowe chcą być czymś więcej niż tylko budowniczymi betonowych bloków.
Monumentalna, ponad czterometrowa rzeźba została wylicytowana przez Dom Aukcyjny Polswiss Art za 6,89 miliona złotych – wliczając opłaty aukcyjne. To absolutny rekord w historii sprzedaży prac Mitoraja na profesjonalnym rynku aukcyjnym. Wiceprezeska domu aukcyjnego, Marzena Karpińska, wprost przyznała, że rekord cieszy, ale nie dziwi. „Tindaro” to największa i najbardziej rozbudowana narracyjnie praca artysty, jaka kiedykolwiek trafiła pod młotek. Dodatkowo z prestiżową proweniencją i fascynującą historią.
Paryż, Warszawa, a teraz Wola
Dzieło powstało w 1997 roku na zamówienie międzynarodowej firmy KPMG. Przez ponad dwie dekady stało przed siedzibą korporacji w paryskiej dzielnicy La Défense – w samym sercu biznesowego centrum stolicy Francji, otoczone spektakularnymi budynkami i nowoczesnymi rozwiązaniami architektonicznymi. We wrześniu 2025 roku wróciło do Polski. Najpierw pojawiło się na placu Trzech Krzyży w Warszawie, przed hotelem Sheraton Grand, gdzie przez kilka tygodni przyciągało wzrok przechodniów. Potem trafiło na aukcję.
Jak informuje TVN24 Biznes, ważący 2,6 tony „Tindaro” przedstawia głowę młodego mężczyzny i odwołuje się do postaci Tyndareosa – mitycznego króla Sparty i ojca Heleny Trojańskiej. Mitoraj, zainspirowany tą postacią, stworzył kilka różnych jej wersji. Można je zobaczyć na Sycylii, w Lukce czy w ogrodach Boboli we Florencji. Każda wersja jest inna, ale łączy je charakterystyczny dla Mitoraja styl – klasyczna piękność przepleciona ze śladami zniszczenia, które wcale nie szpecą, lecz intrygują.
Rzeźba w rzeźbie – artystyczna zagadka
Co wyróżnia warszawskie „Tindaro” spośród innych wersji? Przede wszystkim rozbudowana tylna część. Dwa smukłe filary, połączone belkowaniem, rozpierają rzeźbę od środka. Na filarach umieszczono reliefy w postaci zabandażowanego popiersia – to cytat innej pracy Mitoraja, „Argosa”, widzianego zarówno z przodu, jak i z tyłu. Filary obramowują centralny maszkaron z wijącymi się włosami i otwartymi ustami – motyw meduzy, również zaczerpnięty z wcześniejszego dorobku artysty. Dzięki tym zabiegom „Tindaro” staje się swoistą „rzeźbą w rzeźbie” – autocytatem, w którym twórca prowadzi dialog sam ze sobą.
Jak podkreśla portal Bryła.pl, rzeźba już kilka dni temu zagościła tymczasowo na Placu Centralnym w Warszawie, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki. To świadomy gest ze strony NOHO Investment – firma użyczyła dzieło miastu, zanim trafi do swojej docelowej lokalizacji. A gdzie to będzie? Inwestycja NOHO ONE na warszawskiej Woli, u zbiegu ulic Prostej i Karolkowej, na terenie dawnych Zakładów Farmaceutycznych „Polfa”. Tam rzeźba stanie w otwartej przestrzeni, dostępna nie tylko dla nabywców apartamentów, ale również dla wszystkich mieszkańców stolicy i turystów.
Sztuka zamiast betonowego pustkowia
Rafał Kula, prezes i współzałożyciel NOHO Investment, nie ukrywa ambicji. – Chcemy, aby sztuka światowego formatu była częścią codzienności mieszkańców, a nie tylko eksponatem w muzeum. „Tindaro” to inwestycja w jakość życia i w tożsamość miasta. Redefiniujemy w ten sposób rolę inwestora, stając się mecenasem sztuki w przestrzeni publicznej – mówi wprost. I dodaje, że prawdziwy luksus to nie posiadanie, lecz możliwość doświadczania i obcowania ze sztuką na co dzień.
Zakup „Tindaro” wpisuje się w długofalowy program kuratorski NOHO, w ramach którego dzieła wybitnych artystów pojawiają się w każdej inwestycji spółki. Obok Mitoraja, w realizowanych projektach można już zobaczyć wielkoformatowe rzeźby Pawła Orłowskiego, mural włoskiego „Banksy’ego” czy prace młodych artystów z Akademii Sztuk Pięknych. Firma wyraźnie stawia na holistyczne podejście do projektowania przestrzeni – architektura, design, zieleń, usługi, sztuka i kultura mają współtworzyć spójną tkankę miejską.
Warto dodać, że Igor Mitoraj, właściwie Jerzy Makina, to jeden z najwybitniejszych polskich rzeźbiarzy współczesnych. Studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych pod okiem Tadeusza Kantora, a od 1968 roku tworzył poza granicami Polski – we Francji i Włoszech. Zmarł w 2014 roku, pozostawiając po sobie monumentalne dzieła rozrzucone po całej Europie – od Londynu i Rzymu po Kraków, Pompeje i Pizę. Jego prace łączą klasyczną urodę z destrukcją wywołaną upływem czasu, a fragmentaryczność nie jest tu efektem zniszczenia, lecz świadomym zabiegiem skłaniającym do refleksji.
levitra medication
levitra medication
dapoxetina
dapoxetina
doxycycline for acne
doxycycline for acne
doryx 100mg capsule
doryx 100mg capsule
lasix furosemide price
lasix furosemide price
dexlansoprazole cost canada
dexlansoprazole cost canada
creon and weight
creon and weight
kids imodium kroger
kids imodium kroger
stendra pills
stendra pills
semaglutide dose for obesity
semaglutide dose for obesity